Musik

wtorek, 29 lipca 2014

Rozdział 3

Niestety coś mnie skusiło i pojechałam do pobliskiego klubu na zajęcia zumby.I weź tu człowieku odpocznij!

 -Cześć!!-ktoś mi krzyknął za plecami,ja wielkie oczy ,,o co kaman'' i sie odwracam

-O jesteś hej.Wystraszyłaś mnie.

-Przepraszam. Nie chciałam.Co tam u ciebie słychać?

-A wiesz co leci.Ja to w ogóle taki zapracowany czlowiek jestem.Czasem brakuje mi troszkę czasu,ale jakoś przywykłam do tego.A u ciebie M...??

-Monika.Nie narzekam.Zakończyłam edukację i pracuję niestety nie w moim zawodzie,ale dobre i to.Wiesz co musimy sie na kawe w któryś dzień umówić.Dam ci swoją wizytówkę bo muszę już lecieć.Mąż czeka na mnie w domu i rozumiesz.

-Pewnie,zdzwonimy się jakoś.Leć,leć


Monika,Monika dziewczyna ratownika.Ale się dziewczyna zmieniła.Ostatni raz to ja ją chyba z 6 lat temu widziałam.Pamiętam jak razem bawiłyśmy się w piaskownicy.Ehhh to były czasy.

Po zumbie wróciłam do domu,wzięłam prysznic i padłam na łóżko.Rano obudził mnie budzik.Cholera!Geniusz ze mnie jak można zapomnieć wyłączyć budzik?Tak to jest jak ma się ustawiony alarm na cały tydzień na 7:30.Jakimś cudem zwlokłam się z łóżka a uwierzcie mi ciężko było.Nie chciało mi się ogarniać więc poszłam zrobić sobie najważniejszy posiłek dnia czyli śniadanie.Do wyjazdu było jeszcze trochę czasu bo pociąg miałyśmy o 11 a mecz był o 15.
Troszkę mi się nudziło więc puściłam sobie kabaret a ściślej to Mariolkę.Ona po prostu wymiata.
Nim się obejrzałam dobiegała godzina 10.Wzięłam szybko spakowałam koszulkę oraz dokumenty do torebki i udalam sie pieszo na dworzec.Anu już na mnie czekała.W ręce jak zwykle trzymała kubek z kawą.

-Hej.Chcesz kawę?

-Nie dziękuję

-Jak chcesz


Witammmmmmmmmmmmmmmmmmmmm! Zostawiam Was dzisiaj z nowym,świeżutkim i cieplutkim rozdziałem numer trzy.Do poczytania :D

2 komentarze: